close
2010-06-23
Stranded in this spooky town
Stoplight is swaying and the phone lines are down
Snow is crackling cold
She took my heart, I think she took my soul
With the moon I run
Far from the carnage of the fiery sun
Driven by the strangle of vein
Showing no mercy I'd do it again
Open up your eyes
You keep on crying
Baby I'll bleed you dry
Skies are blinking at me
I see a storm bubbling up from the sea
And it's coming closer
And it's coming closer
You shimmy-shook my boat
Leaving me stranded all in love on my own
Do you think of me
Where am I now
Baby where do I sleep
Feels so good but I'm old
2000 years of chasing taking its toll
And it's coming closer
And it's coming closer
And it's coming closer
And it's coming closer
Opuszczony w tym upiornym mieście
Latarnie się kołyszą a linie są zerwane
Śnieg trzeszczy od mrozu.
Zabrała moje serce, myślę że moja duszę też
Z księżycem uciekam
Byle dalej od rzezi porywczego Słońca
Wiedziony amokiem
Bez litości zrobiłbym to znów
Otwórz swe oczy
Ty ciągle płaczesz
Kochanie wytoczę z ciebie krew
Niebiosa mrugają do mnie
Widzę sztorm wstający z morza
I to się zbliża,
I to się zbliża
Zachwiałaś moją łodzią
Zostawiając mnie tkwiącego w miłości, samego
Czy myślisz o mnie,
Gdzie teraz jestem,
Gdzie teraz śpię
Wspaniale się czuje, ale jestem już stary
2000 lat pogoni odbierze swoja cenę
I to się zbliża,
I to się zbliża
I to się zbliża,
I to się zbliża
pustka
2010-06-18
(...)Jestem może bledszy, trochę śpiący, trochę bardziej milczący. Lecz widać można żyć bez powietrza.
R.
...
2010-06-02
Nie trać woli latania Kochanie... Pióra odrosną a wtedy chronił Cię już będę...
....
2010-05-25
nie umiem opisac tej ciszy..mimo ze sie odezwales zostawila dziwne znamie we mnie..wlasciwie sama nie wiem czemu...przeciez nic sie nie stalo...a jednak cos we mnie siedzi ...dzis zle sie czuje...moje cialo odmawia mi posluszenstwa..
twoja D.
...
2010-05-24
cisza jest gorsza niz obelgi dla serca....
twoja D.
truskawki
2010-05-22
Czy można egzystować bez Ciebie? Bez zwiewnego dotyku Twojej dłoni. Bez lekkiego uśmiechu błąkającego się po Twoich ustach. Bez zapachu Twoich włosów. Tak, egzystować można. Ale nie można nazwać tej egzystencji życiem. Ono zaczyna się od słodkiego "Cześć Kochanie" oraz lekkiego uśmiechu na powitanie. Nieważne co dzieje się potem, ponieważ nasze dusze nareszcie są razem. Tak. Te kilka godzin wyrwanych z natłoku dnia pozwala nam żyć. Wiem, że ty też czujesz to podobnie. Widzę w Twoich oczach uczucie które ciężko zamknąć w prostym "Kocham Cię".
Twój R.
awaryjne...
2010-05-21
samo wspomnienie twoich ust
ciagnie za soba westchnienie
tesknota wypelniajaca po brzegi
nadchodzi gdy jedzenie posypuje koperkiem
odkad twoja skora ma taki zapach staram sie go nie uzywac
wystaraczajacy usmiech gosci na mojej twarzy
po kazdym spotkaniu z toba
a sama mysl o truskawkach....
jakos nie moge sie na niczym skupic...
twoja D.
ale..
2010-05-20
wiele zman czekajacych za plecami nie gotowam jest podjac..
wiele oczekiwan nie gotowam jest spelnic...
zbyt slabam jest na szukanie rozwiazan..
nie gotowam na nic....
Twoja D.
Czego boi się on?
2010-05-19
On najbardziej boi się, że oboje będą gasnąć powoli. Osobno zamieniając się coraz bardziej i bardziej w szare kamienie. Osobno, na dwóch różnych końcach tęczy nie widząc jej koloru i nie czując już jej zapachu... Gdzieś wśród obcych twarzy, niby bliskich ale tak obojętnie dalekich. Wśród spraw niby ważnych, ale tak przejmująco pustych... Bezimienni. Puści w środku. Zastygli w wypracowanych, kamiennych pozach - jak dwa zapomniane manekiny w starym magazynie. Kiedyś ważni dla siebie, teraz tylko czekający coś, co ich ominęło... Po dniu jaki ich spotkał, boleśnie świadomi ciągłej nocy...
Czy on boi się czegoś jeszcze? Na pewno boi się zmian, które musi poczynić. Ale jak nigdy jest na nie gotowy. Zdeterminowany, by podołać wyzwaniu, wie że się nie podda. Chce by ona mu ufała. Chce być jej oparciem. Jej i jej pociech...
twój R.
absolutnie pijana
2010-05-17
swiat dawno nie widzial mnie tak pijanej
sam tekst trudno mi pisac poprawiajac wciaz litery
spotykajac sie na sciezce zycia
nie liczac sie z innymi
daze do swego
bezimienna
moze nie umiem poprostu kochac....
mimo to czuje do cibie cos nie wyjasnionego
cos co nie daje mi powiedziec kocham do iinej osoby niz ty....
|